Nawet niewielka ilość moczu, która zmusza Cię do rezygnacji z aktywności lub noszenia wkładek, jest wystarczającym powodem do rozmowy o leczeniu.
Ciąża i poród mogą osłabić mięśnie dna miednicy oraz powięzie i więzadła, które stabilizują szyję pęcherza i cewkę moczową. Gdy jej podparcie jest słabsze, przy kaszlu czy skoku ciśnienie w pęcherzu rośnie szybciej, niż mechanizm zamykający cewkę potrafi mu się przeciwstawić.
U jednej Pacjentki dominuje osłabienie mięśni, u innej nadmierna ruchomość cewki lub gorsza jakość otaczających ją tkanek. Dlatego nie proponuję wszystkim tego samego zabiegu.
Nie musisz czekać, aż skończy się połóg, aby powiedzieć lekarzowi o nietrzymaniu moczu. W pierwszych tygodniach tkanki nadal się regenerują, ale objaw można już ocenić i ustalić bezpieczne dalsze kroki. Jeśli problem utrzymuje się po wygojeniu, powtarza lub ogranicza Twoją aktywność, zapraszam na konsultację uroginekologiczną.
Pytam, w jakich sytuacjach dochodzi do wycieku, czy wcześniej pojawia się parcie, jak często oddajesz mocz i czy masz poczucie, że pęcherz pozostaje pełny. Rozmawiamy o przebiegu ciąży i porodu, urazach krocza, wcześniejszych objawach oraz wpływie dolegliwości na codzienne życie. Pomocny jest kilkudniowy dzienniczek mikcji, w którym zapisujesz ilość wypitych płynów, wizyty w toalecie i epizody wycieku.
Podczas badania oceniam krocze, podparcie cewki moczowej, ewentualne obniżenie narządów oraz sposób pracy mięśni dna miednicy. Wykonuję badanie moczu, a przy podejrzeniu zakażenia zlecam odpowiednią diagnostykę. Jeśli obraz jest niejednoznaczny, występują zaburzenia opróżniania pęcherza albo planujemy zabieg przy bardziej złożonych objawach, mogę rozszerzyć ocenę o pomiar zalegania moczu lub badanie urodynamiczne. Nie każda pacjentka potrzebuje tych badań.
Pierwszą metodą leczenia WNM jest zwykle nadzorowana fizjoterapia uroginekologiczna. Zaczynamy od sprawdzenia, czy potrafisz prawidłowo napinać i rozluźniać mięśnie dna miednicy, a następnie pracujesz według indywidualnego programu przez co najmniej trzy miesiące.
Fizjoterapię moża doraźnie uzupełnić o pessar wspierający okolice cewki podczas aktywności.
Jeśli na podstawie badania widzę, że istotny jest spadek napięcia tkanek podtrzymujących cewkę, proponuję metody ginekologii regeneracyjnej. W mojej praktyce należą do nich HIFU i radiofrekwencja mikroigłowa (RF mikroigłowa).
W bardziej wymagających przypadkach łączę RF z miejscowym podaniem tropokolagenu.
HIFU działa bez nakłuwania tkanek. Podczas zabiegu wprowadzam do pochwy głowicę, która kieruje skupioną energię ultradźwiękową na wybraną głębokość. Kontrolowane ogrzanie ma pobudzić przebudowę kolagenu w tkankach otaczających i podtrzymujących cewkę moczową. Celem jest poprawa ich napięcia oraz ograniczenie nadmiernej ruchomości cewki podczas wysiłku. Zabieg odbywa się w znieczuleniu miejscowym.
Radiofrekwencja mikroigłowa łączy mikronakłucia z energią fal radiowych. Głowica z drobnymi igłami dostarcza ciepło do wybranego obszaru tkanek pochwy w sąsiedztwie cewki. Dobieram głębokość pracy i parametry energii do badanej okolicy. Kontrolowany bodziec termiczny ma uruchomić procesy naprawcze i tworzenie nowych włókien kolagenowych, dzięki czemu tkanki podpierające cewkę mogą stać się bardziej zwarte i sprężyste. W praktyce chodzi o lepsze napięcie struktur okołocewkowych i stabilniejsze podparcie cewki wtedy, gdy rośnie ciśnienie w jamie brzusznej. Zabieg przeprowadzam w znieczuleniu miejscowym.
U Pacjentek, u których samo działanie urządzenia może być niewystarczające, stosuję opracowany przeze mnie protokół łączący RF mikroigłową z tropokolagenem.
RF mikroigłowa daje silny, precyzyjnie skierowany bodziec do przebudowy osłabionych tkanek. Następnie podaję tropokolagen w iniekcjach wzdłuż okolicy cewki moczowej, w miejsca określone podczas badania. Jest on składnikiem wykorzystywanym w odbudowie macierzy tkanki łącznej. Połączenie obu działań ma poprawić jakość i napięcie struktur, które podpierają cewkę, a przez to zwiększyć jej stabilność i ograniczyć wyciek podczas kaszlu, biegu czy podnoszenia ciężaru.
Tę mocniejszą terapię regeneracyjną rozważam także wtedy, gdy wysiłkowemu nietrzymaniu moczu towarzyszą nagłe parcia. W takiej sytuacji staram się poprawić podparcie cewki, a równocześnie planuję osobne postępowanie wobec pęcherza nadreaktywnego. Tropokolagen podaję w otaczające ją tkanki jako element terapii ich przebudowy. Liczbę zabiegów i odstępy między nimi ustalam indywidualnie, a wynik oceniam na podstawie liczby epizodów wycieku i Twojego komfortu w codziennych sytuacjach.
Po leczeniu regeneracyjnym poprawa może rozwijać się stopniowo w ciągu kolejnych tygodni. Zależy od wyjściowego stanu mięśni, powięzi i więzadeł, stopnia ruchomości cewki oraz współistnienia objawów naglących. W swoich planach leczenia łączę metody tak, by odpowiadały na rozpoznaną przyczynę, i podczas kontroli sprawdzam, czy osiągamy cel ustalony przed terapią.
Przy zaawansowanym WNM III stopnia możemy rozważyć leczenie operacyjne. Jedną z możliwości jest podparcie środkowego odcinka cewki moczowej taśmą.
Pytania
pacjentek
U części kobiet objawy zmniejszają się wraz z regeneracją po porodzie. Nie da się jednak przewidzieć tego bez oceny, a utrzymujące się wycieki warto leczyć. Konsultacja pozwala od razu dobrać ćwiczenia i wykluczyć inną przyczynę problemu.
Wskazówką jest wyciek przy kaszlu, kichaniu, skoku lub wysiłku, bez nagłego parcia tuż przed epizodem. Jeśli mocz ucieka także w drodze do toalety, możesz mieć postać mieszaną. Rozpoznanie potwierdzam na podstawie rozmowy i badania.
Zwykle nie. Najpierw proponuję odpowiednio dobraną fizjoterapię i oceniam jej wynik. Gdy objawy nadal istotnie przeszkadzają, wspólnie porównujemy dalsze możliwości leczenia.
HIFU i rf mikroigłowa ma poprawić napięcie tkanek podtrzymujących cewkę moczową i może ograniczyć wycieki przy wysiłku, szczególnie gdy problem nie jest jeszcze bardzo zaawansowany. O tym, czy będzie dla Ciebie odpowiedni, decyduję po badaniu. Wyjaśnię Ci, jaki efekt chcemy uzyskać i kiedy go ocenić; nie obiecuję pełnego ustąpienia objawów po jednej sesji.
Pozostałe problemy
w kategorii